ElIkSiRy PoDsTaWoWe ...

SZKOŁA MAGII I CZARODZIEJSTWA





Podręcznik do Zaklęć








Wydawca: Ministerstwo Magii, Wydział Ksiąg Magicznych, 2006 Londyn











Spis treści



Dział I: "Podstawowe wiadomości o zaklęciach i urokach dla tych,
którzy nie mają czasu":

Rozdział I: Różnica miedzy zaklęciem a urokiem

Dział II: "Zaklęcia i przeciw zaklęcia. Oczaruj swoich przyjaciół i pognęb swoich wrogów.":

Rozdział I: Historia zaklęć

Rozdział II: Sławni twórcy zaklęć:

Rozdział III: Podział czarów według magicznej trójki

Rozdział IV: Współczesny podział zaklęć.

Rozdział V: Wymowa zaklęcia

Rozdział VI: Kilka najprostszych zaklęć i przeciw zaklęć

Dział III: "Gdzie jest różdżka jest i sposób.":

Rozdział I: Pojęcie i zasady korzystania z różdzki

Rozdział II: Historia powstawania różdżek

Rozdział III: Jak trzymać różdżkę?

"Dział IV: Uroki dla zauroczonych i klątwy dla zezłoszczonych"


Rozdział I: Teoria Fredricka Glossa - Urok, a klątwa.

Rozdział II: Zaklęcie a klątwa.

Rozdział III: Klątwy.

Rozdział IV: Podział klątw.

Rozdział V: Przyczyny i początki działania klątwy

Rozdział VI: Jak uwolnić się od klątwy?







"Dział 1: Podstawowe wiadomości o zaklęciach i urokach dla tych, którzy nie mają czasu"
Rozdział I: Różnica między zaklęciem a urokiem.




    Czarodziej taką ma moc, jaką moc mają słowa, które zna. Słowa są jak nić, z której tkane są zaklęcia, a która trzyma w ryzach uroki i klątwy. Magiczne słowa - a potwierdzają to historie z całego świata - znajdą się na każdą okazję: by zaczarować zamek, polatać na dywanie, stać się niewidzialnym albo przekonać miotłę, by ugotowała obiad i jeszcze po nim posprzątała. Ma się rozumieć, nie wystarczą tu pierwsze lepsze słowa. Potrzebne są słowa właściwe na właściwą okazję, i, jak profesor Flitwick przezornie poucza swych pierwszorocznych uczniów na zajęciach z zaklęć, należy je wypowiadać z absolutną precyzją. Wypowiedziane jak należy zadziałają automatycznie, jak automatycznie zapala się światło po naciśnięciu kontaktu. Wypowiedziane byle jak mogą przyprawić o dwie dodatkowe głowy.
    *

    Zaklęcie

    Słowo "zaklęcie" wywodzi się z języka łacińskiego, a konkretnie ze słowa "cantamen", które oznacza zaczarowanie lub po prostu czar. Jest to ustalona, niezmienna formuła słowna, której przypisuje się magiczną moc. W naszym świecie zaklęcia istnieją od wieków. Używamy ich do osiągnięcia swych celów, od zaklęć zemsty, zaklęć miłosnych, zwycięstwo w walce, aż po czary związane z urodzajem w gospodarstwie. Historię zaklęć poznasz na łamach kolejnych rozdziałów tego podręcznika. Ich lista wciąż rośnie, gdyż sporządzane są coraz to nowe formuły słowne o magicznej mocy. Niektóre z zaklęć poddaje się też procesowi "ewolucji językowej". Należy pamiętać, że rzucanie zaklęć to bardzo trudna sztuka, ponieważ wymaga mocnego skupienia się na przedmiocie/istocie żywej i odpowiedniego ruchu różdżką. Dźwięk artykułowanych słów ma również ogromne znaczenie, tak samo jak i nastawienie psychiczne. Tylko połączone elementy w jedną całość, mogą dać pożądane efekty. Jednak należy zachowywać daleko posuniętą ostrożność w posługiwaniu się słowem. Jego moc jest większa niż powszechnie się sądzi. Złe rzucenie czaru może mieć poważne skutki na danym przedmiocie/istocie żywej lub na samym wykonawcy, który nieudolnie rzucił zaklęcie (w kilku przypadkach zakończyło się to śmiercią). Za przykład może tu posłużyć historia czarodzieja Baruffio, z którą zapoznasz się przy okazji omawiania zaklęcia lewitacji.

    **

    Urok

    Słowo "urok" także wywodzi się z języka łacińskiego, a dokładniej ze słowa "blanditia", które oznacza atrakcyjność, zauroczenie, oczarowanie, opętanie. Używa się ich do różnych celów, począwszy od uroków miłosnych aż po urok złośliwego fatum, czy też halucynacji. Uroki istniały od zawsze zarówno w świecie czarodziei jak i mugoli, choć obie nacje całkowicie o nich nie wiedziały. Należy pamiętać, że zaklęcie od uroku różni się tym, iż zaklęcie (ZAWSZE! Chyba, że mamy do czynienia z zaklęciami stałymi) rzucamy przy pomocy różdżki, zaś urok możemy rzucić słownie, bez jej użycia. Kolejna różnica dotyczy działania. Zaklęcie ma na celu ułatwienie nam życia upraszczając je w miarę możliwości, obronę bądź zadanie czaru (zaczarowanie). Urok natomiast działa na nasz umysł. Jest on skoncentrowaną energią psychiczną mającą na celu pewnego rodzaju opętanie. Energia uroku oddziałuje na bardzo delikatne struktury jak system nerwowy, czy odpornościowy człowieka (np. CONFUNDUS - zaklęcie omamienia). Urok w formie słownej nie jest prosty do rzucenia. Potrzeba nam do tego różnych składników, a czasami nawet wywarów, które powodują "ulotnienie" się czaru. Te elementy połączone z odpowiednimi słowami nie zawsze gwarantują nam pożądany efekt. Podobnie jak przy rzucaniu zaklęcia, ogromne znaczenie ma tu również nasze nastawienie psychiczne oraz mocne skupienie się na wykonywanej czynności.







"Dział II: Zaklęcia i przeciw zaklęcia. Oczaruj swoich przyjaciół i pognęb swoich wrogów."
Rozdział I: Historia zaklęć



    Trzeba trochę czasu, żeby przyrządzić eliksir, i bardzo dużo czasu, by wyhodować zioła, ale zaklęcie można rzucić w mgnieniu oka. W świecie magii i czarodziejstwa zaklęcie to pewna formuła, którą wypowiada się lub zapisuje dla osiągnięcia konkretnego efektu, jak robi to Harry, by przywołać do siebie miotłę (Accio Firebolt!), albo Hermiona, by piórko poszybowało w górę (Wingardium Leviosa!). Zaklęcia to potężne narzędzia, które działają na ludzi, zwierzęta, przedmioty, a nawet miejsca. W rzeczy samej - nawet na samym Hogwarcie spoczywa zaklęcie, dzięki któremu światu nieczarodziejów jawi się on jako waląca się, wiekowa rudera. Naturalnie najbardziej spektakularne efekty przynoszą zaklęcia z literatury. Ale również prawdziwi ludzie z niemal wszystkich kultur wierzą w siłę zaklęć mogącą wpłynąć na ludzkie zachowanie albo odmienić bieg zdarzeń. Jak szybko przekonują się uczniowie profesora Flitwicka, istnieją zaklęcia na prawie każdą okazję. W starożytności zawodowi czarodzieje nieźle zarabiali, pomagając swym klientom odnaleźć miłość, zaszkodzić nieprzyjaciołom (takie zaklęcie to klątwa), zdobyć bogactwo, ozdrowieć, zdobywać laury w sporcie, przegonić z domu szczury albo zniweczyć wpływ uroków rzuconych przez innych czarowników. Zaklęcia łączą się też ściśle ze średniowiecznymi mądrymi, które korzystały z nich w dość prozaicznych celach, jak leczenie chorych, ochrona plonów i żywego inwentarza przed zarazą albo okolicznych mieszkańców przed klątwami. Zaklęcia z rodzaju "zrób to sam" rzucali także amatorzy. Były one obecne wszędzie, tak że nawet jeden z najbardziej sceptycznie nastawionych pisarzy rzymskich pierwszego wieku przyznawał, że "nie ma nikogo, kto nie obawiałby się zaklęć i inkantacji". Zaklęcie to spisane lub wypowiadane słowo lub kilka słów, mających przynieść konkretny skutek. Większość to inkantacje, w których pożądany rezultat (na przykład pieniądze, zdrowie, sława) jest wyraźnie określony. Powtarza się je wielokrotnie, jednocześnie paląc świece lub kadzidła oraz gestykulując. Niektórzy starożytni Egipcjanie przepisywali je na papirus, rozpuszczali go w piwie i wypijali. Greccy i rzymscy czarownicy tworzyli zaklęcia, kręcąc kołem znanym jako "rhombus". W zależności od kultury zaklęcie mogło zawierać w sobie magiczne słowa albo modlitwę o boską opatrzność. Niektóre zaklęcia śpiewano albo intonowano. Proste, mówione zaklęcia nabrały szczególnej popularności w Europie około dwunastego wieku, kiedy Kościół katolicki zaczął kłaść wielki nacisk na siłę modlitwy ustnej i papieskich błogosławieństw. W średniowieczu czarownice, czarodzieje, a nawet lokalni przedstawiciele Kościoła często przerabiali chrześcijańskie modlitwy na potrzeby magii. Modlitwę Pańską zmieniano rutynowo i używano jako zaklęcia przeciwko chorobie, zarazie i osobistym nieszczęściom. W jednym z trzynastowiecznych francuskich memuarów znajdujemy opis, jak jakiś proboszcz korzystał z tej modlitwy, aby "zachować Arnalda z Villanova od kurzajek na rękach". W innych zaklęciach magiczne słowa łączone były z imionami świętych - miały one przeciwdziałać ukąszeniom węży i skutkom oparzeń. Zaklęcia, których zadaniem było wpłynięcie na zachowanie innej osoby - na przykład zaklęcia miłosne, uzdrawiające albo klątwy miały przynosić najlepsze rezultaty, jeśli w ceremonii można było skorzystać z czegoś, co należało do danej osoby, na przykład włosa, skrawka paznokcia albo fragmentu odzieży. Odzwierciedla to dawne przekonanie, że rzeczy fizycznie połączone - dajmy na to kobieta i jej paznokcie - pozostają w "magicznym" kontakcie, nawet jeśli dzielą je mile. Z braku takiego przedmiotu można było złączyć cel i rytuał za pomocą słów. "Jak ten wosk topnieje", powiada zaklęcie miłosne z pierwszego wieku, "niechaj topnieje jego serce dla mnie. Jak płoną te zioła, niechaj jego ku mnie płonie namiętność. Jak wiążę te nici, niechaj on zwiąże się ze mną". Czasami rzucanie zaklęć wymagało również użycia woskowych albo glinianych figurek lub szmacianych lalek uosabiających cel. W przypadku zaklęcia miłosnego figurkę obwiązywało się nicią, by w ten sposób związać miłość obiektu uczuć z osobą rzucającą zaklęcie. Stosując zaklęcia medyczne, wypychało się natomiast kukłę leczniczymi ziołami. Jeżeli zaklęcie miało przynieść cierpienie, figurkę niszczono. Oczywiście zaklęcia z bajek nie wymagały podobnych ceremonii. Prosty ruch czarodziejską różdżką wystarczył, by z nieśmiałego poety uczynić walecznego rycerza albo karocy zaprzężonej w konie kazać wznieść się pod obłoki i latać. W Hogwarcie wykładowcy gwarantują uczciwość uczniów w trakcie egzaminów, poddając ich pióra działaniu zaklęcia antyściągania. Hermiona zapewne z ogromną radością oznajmiłaby, że autentycznych zaklęć najlepiej szukać w książkach. Jeśli więc chcecie pocieszyć zasmuconego przyjaciela albo uporać się z naprawdę piramidalnym bałaganem, zajrzyjcie do egzemplarza Standardowej księgi zaklęć w bibliotece Hogwartu. Uważajcie tylko, żeby wybrać zaklęcie stosowne do okoliczności i właściwie wypowiedzieć każde słowo, inaczej bowiem możecie skończyć jak brat profesora Dumbledore' a, Aberforth, który za stosowanie nieodpowiednich zaklęć doczekał się publicznej nagany.

    Zaklęcia istniały już za czasów praczarodziei, ale pewien pan o imieniu Sulius ustanowił datę ich "narodzin" na lata 1346-1023 p.n.e. Dokładnie nie wiadomo, dlaczego obrał datę 1023, ale rok 1346 p.n.e. to narodziny jednego z mędrców, który jako pierwszy użył różdżki i zaczął spisywać rzucane zaklęcia. Właśnie dlatego odtąd zaczynamy liczyć powstanie zaklęć. Historia rzucenia pierwszego z nich jest bardzo zabawna i ma powiązanie z ówczesnymi mugolami. Została ona spisana przez mędrca Fungusa, o którym więcej dowiecie się później. Oto krótka opowieść o tym, jak mugole wynaleźli ogień. Praczarodziei (nazywali się Istari) było niewielu i dokładnie nie wiadomo skąd wzięli się na świecie. Wiemy natomiast, że podczas pierwszego zaklęcia wywołali błysk, który rozpalił drzewo (Istari byli tak potężni, że potrafili to zrobić bez użycia różdżki, ale nie jest to do końca wyjaśnione). Mugole widząc to, zaciekawili się powstaniem nowego zjawiska i tak naprawdę tylko dzięki nam tak wcześnie odkryli ogień. Od daty urodzin pierwszego czarodzieja - Fungusa - zaczyna się przełom w świecie czarodziei. Powstają pierwsze różdżki i słowniki magiczne. Zakładane zostają także urzędy mające na celu rozważne używanie magii, pierwsze kodeksy dotyczące używania różdżek. Ogólnie rok 1259 p.n.e. uważa się za 'Złoty rok magii' kiedy to nagle świat czarodziei zaczyna się gwałtownie rozwijać.






Rozdział II: Sławni tworcy zaklęć.



    Twórców zaklęć zaczynamy liczyć od umownego roku 1250 p.n.e. kiedy to powstaje 'Wielka Księga Zaklęć' i zostają one spisywane.

    Fungus
    Mędrzec Fungus pochodzący z południa Grecji jest pierwszą osobą, która została opisana w "Wielkiej Księdze Zaklęć". Był to człowiek ciągle zabiegany i mający problemy z dopasowaniem jednego z tysiąca kluczy (które zawsze przy sobie nosił) do odpowiedniego zamka w drzwiach. Pewnego dnia zdenerwował się nie na żarty i postanowił ułatwić sobie choć trochę swe skomplikowane życie. Mianowicie zaczarował wszystkie swoje klucze tak, aby same otwierały mu drzwi. Jednak pomysł ten okazał się równie powolny jak wtedy, gdy sam dopasowywał klucze. Po pewnym czasie nie potrafiły one odnaleźć własnego zamka! Teraz Fungus miał już naprawdę dość. Wycelował swoją różdżkę w zamek jednych z drzwi i krzyknął "Otwórz się!". Z różdżki posypały się iskry, a zamek przekręcił się, otwierając mędrcowi uparte drzwi. Tym sposobem wynalazł bardzo przydatne zaklęcie, które jako pierwsze zostało spisane w "Wielkiej Księdze Zaklęć". W roku 896 p.n.e. zostało ono poddane ewolucji językowej i przyjęło nazwę stosowaną po dziś dzień- ALOHOMORA. Fungus zafascynowany swym odkryciem wynalazł drugie zaklęcie- tym razem zamykające drzwi. Niestety nie wiemy jak nazywało się ono w tamtych czasach. Przypuszczenia kierowane są w stronę "Zamknij" ale nie jest to do końca pewne. Wiadomo natomiast, że zostało ono poddane "ewolucji językowej" w tym samym roku co czar ALOHOMORA i od tego czasu zaklęcie to nazywa się COOLOPORTUS. Było to pierwsze spisane przeciw zaklęcie.

    Zachariasz Stone
    Pan Zachariasz Stone został wynalazcą bardzo sławnego zaklęcia, o którym będziecie się jeszcze uczyć. Otóż został on zaatakowany przez demona. W chwili, kiedy ów potwór chciał go zabić, pan Stone myślał o tym, co poczną jego dzieci i, że podobnie jak żony, nigdy ich już nie ujrzy. Właśnie wtedy z końca jego różdżki wydobyło się bardzo jasne, oślepiające światło i demon został przegoniony. Na początku zaklęcie to nazwano zaklęciem Obrońcy, ale w ciągu kilkudziesięciu lat nadano mu nazwę - EXPECTO PATRONUM, czyli zaklęcie Patronusa. Pan Zachariasz doczekał się prestiżowej nagrody i sławy. Zaklęcie Patronusa było pierwszym potężnym zaklęciem obronnym.

    Adam Sikorski
    Pan Adam Sikorski pochodzący z Krakowa został twórcą i wynalazcą zaklęcia tajemnicy. Jak do tego doszło? Otóż pewnego razu zupełnie niechcący rzucił je na swojego przyjaciela, któremu powierzył sekret. Sikorski był zachwycony swym nowym odkryciem, ale jego przyjaciel- nie do końca. Pan Adam musiał tułać się po wielu ministerstwach i magicznych urzędach zanim udowodnił, że wynalezione przez niego zaklęcie nikomu nie szkodzi, a wręcz przeciwnie- pomaga. Wtedy właśnie przeszło ono przez wiele poprawek "ewolucji językowej" przyjmując nazwę FIDELIUS.

    Magnus Scooth
    Pan Magnus Scooth był największym kryminalistą w świecie czarodziei i twórcą czaru Cruciatusa i klątwy Cruciatusa.. Otóż uwielbiał on znęcać się nad ludźmi zadając im cierpienie i udoskonalać swoje wymyślne czary. Jednak został złapany i oddany Dementorom, którzy złożyli na nim śmiertelny pocałunek. Przed śmiercią zdołał jednak rzucić klątwę Cruciatusa na osobę, która go złapała (obecnie pokolenie tej rodziny już wygasło). Zarówno klątwa jak i czar Cruciatusa zostały wpisane do listy zaklęć niewybaczalnych.







Rozdział III: Podział czarów według magicznej trójki



    Podział czarów według Fudulusa - Fudulus żył w czasach starożytności (542p.n.e. - 103n.e.) Zamieszkiwał na południu Cesarstwa Rzymskiego, gdzie dzięki swoim obserwacjom, dokonał ważnego odkrycia. Przyczyniło się ono do powstania pierwszego podziału magii na świecie. Pewnego razu skłóceni magowie walczyli pomiędzy sobą używając pierwszych prymitywnych zaklęć. Wtedy to właśnie Fudulus zauważył, że magia, którą stosowali była na przemian: dobra i zła. Niestety z niewiadomych powodów nie powiedział nikomu o tym odkryciu. Spisał to w kilku księgach. Przed swoją śmiercią zakopał je w miejscu walki ów czarodziei. W roku 115 n.e. zostały one odnalezione przez grupę magów. Dzięki notatkom Fudulusa wyszła ustawa zawierdzająca pierwszy na świecie podział magii na czarną i białą.

    Podział czarów według Marka Stasińskiego - Pan Marek Stasiński żył w Baroku (1550 - 1603 ; mieszkał w Gnieźnie). Dla niego podział magii według Fudulusa był niedokładny i dlatego wyznaczył swój własny. Niestety w czasie, kiedy żył czarodzieje byli skrajnymi konserwatystami i nie tolerowali zmian w czymkolwiek. Za swój nowy pogląd został stracony (a dokładniej spalony na stosie). Jednak wiele lat po śmierci Stasińskiego, jego nauki nadal były kontynuowane przez innych czarodziei. W roku 1731 została wprowadzona ustawa o nowym rodzaju podziału magii, który mówił, iż magia dzieliła się na magię: białą (ognia, ziemi, wody, wiatru, zwyczajną) i czarną (uroki i klątwy).

    Podział czarów według Eomunda Flame'a - Podział Stasińskiego nie utrzymał się jednak długo. Kolejny czarodziej - Eomund Flame (1781 - 1901 ; mieszkał w Londynie) przez całe swoje życie badał różne aspekty magii i jej przeróżne rodzaje. Doszedł do pewnych wniosków, ale swoje odkrycia pogłębiał i rozszerzał. W końcu w roku 1864 ogłosił swoją nową teorię na temat rodzajów magii i za swoje odkrycie dostał prestiżową nagrodę "Złotego Wynalazcy". Według jego teorii magia dzieliła się, i dzieli na: zaklęcia: zwykłe, przeciwzaklęcia, zaklęcia niewybaczalne, zaklęcia potężne, zaklęcia obrony przed czarną magią, uroki, przeciwuroki i klątwy







Rozdział IV: Współczesny podział zaklęć.



    a) zaklęcia niewybaczalne (zaklęcia najsrożej karane przez czarodziejskie prawo),

    b) zaklęcia obrony przed czarną magią,

    c) zaklęcia zwykłe- są zaklęciami rutynowymi i stosowanymi przez czarodziejów na co dzień. Stąd bierze się także ich nazwa - zwykłe. Takie zaklęcia są otwarte dla każdego zwykłego czarodzieja i każdy powinien je mniej więcej znać. Są one najpowszechniejsze i ich liczba sięga kilkuset (przy czym ta liczba wciąż rośnie!). Wyróżniamy trzy rodzaje zaklęć zwykłych:

    Stałe - Używane przez czarodziei od wieków. Do ich rzucenia nie trzeb mieć nawet różdżki, rzucamy je na jakiś przedmiot, który ma wykonać daną czynność. Oto lista zaklęć stałych


    MIESZAJ
    POUKŁADAJ
    NALEJ
    POSPRZĄTAJ
    WYPRASUJ
    WYCIŚNIJ

    Pomocne - Są to te zaklęcia, które pomagają nam w życiu codziennym upraszczając je w miarę możliwości. Oto lista przykładowych zaklęć pomocnych:
    ACCIO - zaklęcie przywołujące wybraną rzecz, z łaciny accio oznacza "przywołać".
    LUMOS - zaklęcie, które powoduje, że zapala się światełko na końcu różdżki i oświetla pomieszczenie.
    CONCALEFACIO - zaklęcie rozgrzewające.
    COOLOPORTUS - zaklęcie zamykające drzwi.
    MOBILIARBUS - zaklęcie powodujące przemieszczanie się przedmiotów.
    EVANESCO - pod wpływem tego zaklęcia znikają przedmioty i eliksiry.
    MOLLIO - zaklęcie zmiękczające.
    FLIPENDO - zaklęcie powodujące przesunięcie lub odpychanie przedmiotów.
    SOLIDE - zaklęcie powodujące zgęstnienie.

    Waleczne - Są to te zaklęcia, które pomagają nam w walce, pojedynku magicznym i są stosowane do obezwładniania przeciwnika. Oto lista zaklęć walecznych:
    PROTEGO - zaklęcie tarczy, powoduje wytworzenie tarczy ochronnej, która odbija zaklęcia.
    TRANTALLEGRA - zaklęcie, które wywołuje taniec przeciwnika wbrew jego woli, zmusza nogi do tańca.
    IMMOBILLUS - zaklęcie unieruchamiające, spowalniające.
    COLAPHUS - zaklęcie uderzające niczym pięść.
    INCANCERUS - zaklęcie powodujące wytworzenie grubych lin, które zwiążą przeciwnika.
    FURNUNCULUS - zaklęcie parzące.
    FINITE INCANTATEM - zaklęcie niwelujące działanie poprzednio rzuconego.
    COMPESCO - zaklęcie owijające niewidzialnym sznurem.
    CONJUNCTIVITUS - zaklęcie, które działa na oczy (oślepia).

    d) przeciw zaklęcia jak sama nazwa wskazuje są zaklęciami przeciwnymi w działaniu do innych. Dzięki nim możemy cofać wcześniejsze czary i przez to przeciw zaklęcia są nieodłącznym elementem życia czarodzieja. Aż trudno sobie wyobrazić życie bez nich. Wyróżniamy dwa rodzaje przeciw zaklęć:

    Uzdrawiające - Są to te przeciw zaklęcia, które uzdrawiają nas z zaklęć walecznych. Oto lista przeciwzaklęć uzdrawiających:
    ENERVATE - zaklęcie przywracające przytomność, niweluje skutki zaklęcia oszałamiającego, przeciw zaklęcie do Drętwoty.
    QUIETUS - przeciw zaklęcie do Sonorus (cisza), powoduje zmniejszenie siły głosu do normalnego poziomu.
    ALIUS CRETUM - przeciw zaklęcie do FURNUNCULUS, powoduje, że grzyby znikają z powierzchni ciała.
    CHOREA DEMOROR - przeciw zaklęcie do TARANTALLEGRA, powoduje, że nogi zatrzymują się w miejscu.

    Cofające - Są to te przeciw zaklęcia, które cofają zaklęcia pomocne. Oto lista przeciw zaklęć cofających:
    DELETRIUS - zaklęcie powodujące zniknięcie tego, co wyczarowała różdżka, przeciw zaklęcie do PRIORI INCANTATEM.
    NOX - gasi światło na końcu różdżki, przeciw zaklęcie do LUMOS.
    REDUCIO- zaklęcie pomniejszające, jest przeciw zaklęciem do ENGORGIO.
    APARECJUM - zaklęcie, które powoduje, że widzialnym staje się to, co było niewidzialne, przeciw zaklęcie do DISILLUSION.
    COOLOPORTUS - zaklęcie zamykające drzwi, przeciw zaklęcie czaru ALOHOMORA.
    Ciekawostka Zapewne zauważyliście, że nie ma przeciw zaklęć do zaklęć stałych.. tak naprawdę to tylko dlatego, że zaklęcia stałe mają tylko jedno przeciw zaklęcie, którego formułka brzmi PRZESTAŃ!






Rozdział V: Wymowa zaklęcia.



    Gdy wiemy już, jak trzymać różdżkę, możemy przystąpić do znacznie ważniejszej czynności - sposobu wymowy zaklęć. Niestety, sposób, w jaki wymawia się różne zaklęcia jest zawsze inny, ale można dostrzec kilka zasad, do których należy się przyzwyczaić i zawsze o nich pamiętać. Zasada pierwsza: każde zaklęcia trzeba wypowiadać z mocą, zdecydowanie i dobitnie. Nietrudno się domyślić, iż ledwo słyszalne i niechętne mruknięcie pod nosem przyniesie dużo mizerniejsze efekty, niż głośne zawołanie zaklęcia. Przed wypowiedzeniem zaklęcia trzeba się zatem mocno skupić i na nim skoncentrować. Inną ważną zasadą, o której nie wolno zapomnieć, jest to, aby wyraźnie i zrozumiale mówić zaklęcie. Na pewno nie wyjdzie nam zaklęcie, przy którego rzucaniu sami nie jesteśmy pewni, czy mówimy "Lumos" czy też "Ferula". Różdżka nie będzie się za nas domyślać, co naprawdę chcemy powiedzieć, i skutek może być bardzo kiepski. Oprócz tego warto zawsze zwrócić uwagę na akcent. Zaklęcie źle wypowiedziane pod tym względem nigdy nie będzie równie dobre i skuteczne, jak to rzucone z akcentem położonym na odpowiednią sylabę. Jeśli nie mamy wprawy w rzucaniu danego uroku, to może się zdarzyć, że przez źle położony akcent zaklęcie w ogóle nie zadziała. Ostatnią ważną uwagą jest to, aby nie być spiętym podczas rzucania zaklęcia i nie usztywniać szczęki. Należy się rozluźnić, by wypowiedzieć słowa zaklęcia jak najbardziej naturalnie.






Rozdział VI: Kilka najprostszych zaklęć i przeciw zaklęć.



    Wiele brzmiących z łacińska formuł uczonych w Hogwarcie powoduje to, co oznacza. Petrificus tatalus sprowadza na ofiarę "totalną petryfikację", czyli skamienienie (od greckiego petras, "kamień"), a riddikulus od łacińskiegoridere, które oznacza "śmiać się", sprawia, że przerażający dotychczas bogin staje się, no cóż, właśnie śmieszny. Magiczne słowa jednak nie muszą niczego znaczyć. Średniowieczna księga zaklęć mówi na przykład, że pozbawiona sensu formuła saritap pernisax attarim otwiera wszystkie zamki, anaim peranties rasanastas prowadzi do ukrytego skarbu, a agidem margidem sturgidem leczy ból zęba, jeśli wypowie się ją siedmiokrotnie we wtorek albo czwartek. Skąd wzięły się te słowa i dlaczego przypisuje im się czarodziejską moc, trudno powiedzieć. Niektóre z pewnością wymyślili magowie, aby zaimponować swym klientom, inne natomiast zdają się pochodzić od imion bogów i innych nadprzyrodzonych istot sprzed tysięcy lat, których brzmienie z biegiem czasu zostało poprzekręcane, a znaczenie niepoprawnie przetłumaczone, aż w końcu stały się nierozpoznawalne. Wszakże nawet słowa bez jakiegokolwiek znaczenia miały posiadać potężną moc i urzeczywistniać zamiary magów. Wiara, że słowa są narzędziem sprawczym, jest prawdopodobnie tak stara jak sam język, a jeden z najstarszych przesądów mówi, że wypowiedzieć coś, znaczy to uczynić.


    LUMOS (z łac. Lumen - światło)

    Jest to zapewne bardzo dobrze znane wam zaklęcie, które powoduje, iż na końcu różdżki ukazuje się smużka światła. Aby podbić efekt jasności należy po słowie LUMOS wypowiedzieć słowo MAXIMA z odpowiednim naciskiem (im większy nacisk na "Maxima" tym światło jaśniejsze). Zaklęcie rzucamy podnosząc w trakcie mówienia różdżkę ku górze. Literę "i" przeciągamy, a akcentujemy na literze "u".

    Zaklęcie światła (bo tak nazywało się ono przed "ewolucją językową") zostało wynalezione długo przed narodzinami Fungusa, ale spisano i opatentowano je dopiero w 1251r. p.n.e. przez Salomeę z Lunge. W roku 896 p.n.e. (podobnie jak ALOHOMORA i COOLOPORTUS) zostało ono poddane "ewolucji językowej" i przyjęło nazwę LUMOS.


    INCENDIO (z łac. Indendo - zapalić, podpalić)

    Bardzo użyteczne zaklęcie, które jest stosowane raczej na co dzień. Z końca różdżki sypią się ogniście czerowne iskry, rozpalające ogień w kominku lub piecyku. W tym przypadku również, aby podbić zaklęcie należy po słowie INCENDIO wypowiedzieć słowo MAXIMA z odpowiednim naciskiem (im większy nacisk na 'Maxima' tym ognień w kominku/piecyku będzie większy). Zaklęcie rzucamy zataczając koło różdżką, a następnie celujemy w miejsce, gdzie ma się pojawić ogień. 'In' lekko przeciągamy, a akcentujemy na literce 'c'.

    Zaklęcie ognia (bo tak nazywało się ono przed 'ewolucją językową') zostało wynalezione przez rzymskiego wróżbitę (czarodzieje nadal głowią się kto to był, ale z tego co wiemy nazywał się Tegullus), który niechcący rozpalił ogień na końcu swojej różdżki. Kolejne próby przyniosły efekt i ogień pojawiał się tam, gdzie celowała różdżka. W roku 896 p.n.e. zostało ono poddane "ewolucji językowej" i przyjęło nazwę INCENDIO.


    PROTEGO (przykryć, ochronić, zasłonić)

    Bardzo przydatne zaklęcie podczas pojedynków magicznych, które powoduje, że z końca różdżki wylatują niebieskie promyczki tworząc po chwili tarczę odbijającą zaklęcia. Oczywiście moc tarczy zależy tu tylko i wyłącznie od doświadczenia czarodzieja, dlatego nie można podbić efektu tego zaklęcia. Trzeba wiedzieć, że nie obroni nas ono przed zaklęciami niewybaczalnymi! Tworzy jednak bardzo dobrą zaporę przed istotami eterycznymi. Zaklęcie rzucamy wykonując dźgnięcie w kierunku czaru przeciwnika, ale musi to być bardzo sprecyzowane, gdyż różdżka musi dotknąć zaklęcie nieprzyjaciela.

    Zaklęcie tarczy (bo tak nazywało się ono przed 'ewolucją językową') zostało wynalezione dość późno, gdyż dopiero w roku 103 n.e. kiedy to podczas pojedynku czarodziei mag Antonius przez przypadek wykonał dziwny ruch dotykając końcem różdżki czar przeciwnika. Kolejne badania nad czarem udowodniły, że moc 'tarczy' jest ściśle powiązana z mocą czarodzieja. W roku 105 n.e. zaklęcie zostało poddane 'ewolucji językowej' przyjmując nazwę PROTEGO.


    WINGARDIUM LEVIOSA (Levis - lekki)

    Rzadko stosowane zaklęcie z racji, że lepszym od niego jest zaklęcie Locomotor. Przedmiot, na który rzucamy zaklęcie podświetla się leciutkim światłem i po chwili możemy nim sterować za pomocą różdżki. Nie można podbić tego zaklęcia, gdyż wymaga ono tylko skupienia. Różdżkę należy smagnąć i poderwać, a następnie wskazujemy na obiekt wypowiadając zaklęcie. Należy zwrócić szczególną uwagę na wymowę. Wing-gar-dium Levi-o-sa. "Gar" musi być melodyjne i długie.

    Zaklęcie swobodnego lotu (bo tak nazywało się ono przed "ewolucją językową") zostało wynalezione przez Eorla Slega w roku 546 n.e. kiedy to pan Sleg prowadził próby nad przemieszczaniem przedmiotów. W tym samym roku poddane zostało ono "ewolucji językowej" przyjmując nazwę Wingardium Leviosa. Z zaklęciem tym wiążę się też historia czarodzieja Baruffio, który źle wypowiedział spółgłoskę i znalazł się na podłodze przygnieciony bawołem.


    FINITE INCANTANTEM (Finis - koniec, cantamen - zaklęcie )

    Ważne zaklęcie w życiu każdego czarodzieja, które powoduje, iż fioletowy dymek wylatuje z końca różdżki i cofa działanie ostatniego czaru. Jest ono najczęściej stosowane przez Ministerstwo Magii w wypadkach użycia czarów w świecie mugoli. Aby rzucić zaklęcie należy poprowadzić różdżkę ku górze, a następnie wykonać okrąg i ruch, który przypomina strzepywanie, jak gdyby coś siedziało na końcu różdżki. Słowa są proste i należy tylko lekko przeciągnąć 'In' w słowie 'Incantantem'.

    Zaklęcie wycofania (bo tak nazywało się ono przed 'ewolucją językową') zostało wynalezione przez panią Fidelie Watson w roku 346 n.e. Pani Fidelia wraz ze swoim przyjacielem Marcusem Rupertem prowadzili badania mające na celu cofanie poprzednio rzuconego zaklęcia. Oboje otrzymali prestiżową nagrodę "Złotego Wynalazcy". W roku 347 n.e. czar został poddany "ewolucji językowej" przyjmując nazwę Finite Incantantem.


    IMMOBILUS (Immobilis - niewzruszony, nieruchomy)

    Zaklęcie stosowane najczęściej do usuwania nieprzyjemnych stworzeń ot na przykład Chochlików lub Gnomów. Na końcu różdżki zapala się chwilowo leciutkie niebieskie światło i wskazane stworzenie/nia zatrzymują się w miejscu. Wykonujemy dwa obroty różdżką i dźgnięcie, aby rzucić czar. Zwracamy uwagę na podwójne 'm', które mocno przeciągamy i akcentujemy, następnie przeciągamy lekko 's'.

    Zaklęcie spowolnienia (bo tak nazywało się ono przed 'ewolucją językową') zostało wynalezione przez panią Annę Wieluńską w roku 640 n.e. Pani Anna niechcący spowolniła Gnoma, który nie dał się jej złapać. W tym samym roku czar został poddany 'ewolucji językowej' przyjmując nazwę IMMOBILUS.


    Przykładowe przeciwzaklęcia


    NOX (noc)

    Przeciwzaklęcie zaklęcia Lumos, które powoduje, że światło skupione wcześniej na końcu różdżki znika. Wystarczy wykonać ruch przypominający strzepywanie czegoś z końca różdżki. Naciskamy na literę 'n'.

    Przeciwzaklęcie nocy (bo tak nazywało się ono przed 'ewolucją językową') zostało opracowane także przez panią Salomeę z Lunge, a w roku 896 p.n.e.zostało ono poddane 'ewolucji językowej' i przyjęło nazwę Nox.


    CENTO ONIS (zgasić ogień)

    Przeciwzaklęcie zaklęcia Incendio, które powoduje, że ogień zostaje zgaszony przez niebieski dym. Podnosimy różdżkę ku górze, a następnie gwałtownie wskazujemy na ognisko. Naciskamy na 'Ce' i lekko przeciągamy literkę 's'.

    Przeciwzaklęcie ugaszenia (bo tak nazywało się ono przed 'ewolucją językową') zostało opracowane także przez tą samą osobę (więc najprawdopodobniej przez Teugullusa), a w roku 896 p.n.e. zostało ono poddane 'ewolucji językowej' i przyjęło nazwę Cento Onis.


    APARECJUM (Apero - ukazać)

    Przeciwzaklęcie zaklęcia Disillusion, które powoduje wykrycie niewidzialnego atramentu, osoby lub rzeczy podświetlając je czerwonym światłem. Wystarczy wskazać w miejsce, gdzie spodziewamy się odsłonić coś niewidzialnego. Przeciągamy lekko literkę 'c' oraz 'u' naciskają przy okazji na 'cjum'.

    Przeciwzaklęcie odsłonięcia (bo tak nazywało się ono przed 'ewolucją językową') zostało po raz pierwszy użyte przez pana Freda Gola ( w roku 1453 n.e.), który pracując w Ministerstwie Magii ścigał złodzieja, znikającego w bardzo dziwny sposób z miejsca zbrodni. Okazało się, że rzucał na siebie czar rozpłynięcia (toteż stał się jego twórcą). W tym samym roku przeciwzaklęcie odsłonięcia (oraz zaklęcie rozpłynięcia) zostało poddane 'ewolucji językowej' i przyjęło nazwę Aperacjum.


    QUIETUS (spokojnie)

    Przeciwzaklęcie zaklęcia Sonorus, które powoduje wyciszenie głosu lekkim błyśnięciem różdżki. Wystaczy wskazać na gardło osoby, lub zwierzęcia. Słowo jest dość trudne, ale wystarczy powoli i spokojnie wypowiedzieć dobrze 'Quie' - 'Kłaje' i przeciągnąć lekko literkę 's'.

    Przeciwzaklęcie uciszenia (bo tak nazywało się ono przed 'ewolucją językową') zostało użyte już wieki temu, kiedy to powstały pierwsze teatry czarodziejskie i aby widownia lepiej słyszała aktora rzucano na niego zaklęcie podgłaśniania (Sonorus), zaś po spektaklu rzucano przeciwzaklęcie. W roku 896 p.n.e. przeciwzaklęcie zostało poddane 'ewolucji językowej' i przyjęło nazwę Quietus.


    CHOREA DEMOROR (koniec tańców)

    Przeciwzaklęcie zaklęcia Tarantallegra, które powoduje zatrzymanie się osoby tańczącej. Wystaczy wskazać na nogi zaczarowanej osoby, aby zielona nić oplotła je i uspokoiła. Słowo jest banalnie proste wystaczy tylko nacisnąć przy wypowiadaniu 'Demoror'.

    Przeciwzaklęcie uspokojenia (bo tak nazywało się ono przed 'ewolucją językową') zostało użyte po raz pierwszy na pewnym tancerzu (w roku 345 n.e.), który niechcący rzucił na siebie Tarantallegre i musiał czekać ponad trzy miesiące zanim rzucono na niego przeciwzaklęcie. W roku 346 n.e. przeciwzaklęcie to zostało poddane 'ewolucji językowej' i przyjęło nazwę CHOREA DEMOROR.







"Dział III: Gdzie jest różdżka jest i sposób." Rozdział I: Pojęcie i zasady korzystania z różdzki.




    Kto z nas choć raz nie marzył o czarodziejskiej różdżce? Jak świat długi i szeroki, czarodziejskie różdżki - proste, eleganckie i łatwe do przewożenia - są symbolem umiejętności wyczarowywania rzeczy. Jeden wywijas różdżką i pach! - naczynia umyte, pokój posprzątany, porcja lodów trzy razy większa, ciotka Henrietta dzwoni, że jednak dziś nie przyjdzie. Lecz jak widać na podstawie doświadczeń Harry' ego, to nie takie łatwe. Być może oprócz różdżki potrzebne jest jeszcze niejakie pojęcie o zaklęciach i transmutacji, i może dobrze byłoby wiedzieć, z jakiego drewna różdżkę wykonać? Mahoń, dąb, ostrokrzew, leszczyna? A co z włosem jednorożca, piórem feniksa i innymi udoskonaleniami różdżkowego wnętrza? Takich szczegółów nie można po prostu pominąć. Czarodziejskie różdżki znane są od dawna. Pojawiają się w prehistorycznym malarstwie jaskiniowym i sztuce starożytnego Egiptu. Magowie druidów, których ruch kwitł w przedchrześcijańskiej Europie, przewodniczyli rytuałom religijnym zaopatrzeni w różdżki wykonane z gałęzi głogu, cisu, wierzby albo innych drzew uważanych za święte. Ciosano je za pomocą świętego noża zanurzonego wcześniej we krwi wyłącznie o wschodzie bądź o zachodzie słońca, a więc, jak wierzono, w porze najstosowniejszej, by drewno mogło chłonąć siły słońca. W Starym Testamencie Mojżesz za pomocą czarodziejskiej różdżki w postaci pasterskiego kija rozdzielił Morze Czerwone, a potem sprawił, że ze skały trysnęła woda. Natomiast pewne malowidło z czwartego wieku ukazuje Jezusa, który wskrzesza Łazarza, dotykając go właśnie różdżką. Tak więc, jak widać na podstawie powyższych przykładów, z historycznego punktu widzenia różdżki służyły nie tylko jako narzędzia działań nadprzyrodzonych mocy, ale również jako elementy religijnych ceremonii i symbole władzy. W literaturze czarodziejskie różdżki pojawiają się po raz pierwszy w Odysei stworzonej przez greckiego poetę Homera około 900 lub 800 roku przed naszą erą. Piękna czarodziejka Kirke używa różdżki, by towarzyszy Odyseusza przemienić w stado kwiczących świń. Przemienianie jednej rzeczy w drugą jest zresztą klasycznym literackim zastosowaniem czarodziejskiej różdżki znanym z niezliczonych bajek.

    Różdżka - w świecie magii przedmiot, dzięki któremu czarodzieje mogą rzucać zaklęcia. Jest ona zrobiona z drewna i elementu magicznego. Posiada odpowiednią dla siebie elastyczność i długość. Można ją kupić na Ulicy Pokątnej. Jest to także przedmiot, który czarodziej powinien mieć zawsze przy sobie np. w razie niebezpieczeństwa może posłużyć jako bezpośrednia obrona. Aby czarodziej mógł z niej korzystać musi znać zaklęcia - umieć je wypowiadać i prawidłowo poruszać różdżką.

    Zasady korzystania z różdżki
    1. Różdżki używaj tylko do czarów szlachetnych-nie szkodzących Tobie ani innym.
    2. Różdżka nie może być przekazywana jakiemukolwiek mugolowi. Złamanie tego punktu to równocześnie złamanie artykułu 10 Paragrafu 5 na temat Ochrony Mugoli.
    3. Różdżka nie może zostać użyta, kiedy jest bardzo uszkodzona-lekkie obicia raczej nic nie zrobią, jednak złamana różdżka daje więcej szkód niż efektów i może doprowadzić do niespodziewanych konsekwencji.
    4. Różdżka sama sobie wybiera czarodzieja.







Rozdział II: Historia powstawania różdżek



    Nad tworzeniem jednej różdżki schodzi magikowi wiele czasu. Jest to proces wymagający bardzo wielkiej dokładności, gdyż w przypadku pomyłki różdżka już nigdy nie zadziała poprawnie. Wszystko zaczyna się od źródła Sekretis znajdującego się tam gdzie, co roku przybywają z całego świata producenci różdżek. Źródło to osnute jest wielką tajemnicą. Podobno wygląda jak kraina baśni, o jakiej nawet nam się nie śniło. Niektórzy mówią, że jest to miejsce gdzie świat miał swój początek, jednak czy to fakt czy legenda- nie dane nam jest wiedzieć. Po odwiedzeniu tej cudownej krainy magik wraca z "przepisami" na nowe różdżki, a to w jaki sposób je zdobył, znowu możemy się tylko domyślać. Niektórzy twierdzą, że po wypowiedzeniu magicznej formuły jezioro mówi magikowi o wszystkim. Przejdźmy jednak do konkretów. Otóż po powrocie do domu wytwórca zbiera przy sobie najlepszych czarodziei, ministerstwa i nie tylko, którzy mają za zadanie odszukać magiczne przedmioty i przynieść wskazane składniki. Kiedy producent już otrzyma te wszystkie niezbędne surowce, zwołuje do siebie najwybitniejszych magów, zajmujących się zaklęciami. W tym momencie dochodzi do najważniejszego zajęcia w tym całym procesie: czarodzieje zamykają się na wiele tygodni w pięknych komnatach skąd nie wychodzą. Jedzenie dostarczają im specjalnie do tego przeznaczeni słudzy. Zamknięci w komnatach czarodzieje tworzą swe dzieło, które w przyszłości zabłyśnie w ręce niejednego maga. Dzieło, które będzie czyniło dobro i zło, bo z tych dwóch rzeczy tak trudno wyeliminować tę drugą. Najpierw na odpowiednio wyrzeźbione "patyki", których sztuka jest tak kunsztowna, że żaden mugolski mistrz jej nie dorówna, rzuca się najprostsze zaklęcia. Kolejnym etapem jest umieszczenie we wnętrzu powstającej różdżki jej rdzenia. W jaki sposób jest tam umieszczany, to również tajemnica. Potem zanurza się je w złotym proszku zwanym bene (z łac.) czyli dobrze. Po tym etapie następuje dziesięciodniowe suszenie. Następnie rzuca się na nie zaklęcia, które mają coraz większą moc. I tak po wielu tygodniach gotowa różdżka pojawia się w sklepie np. Pana Olivandera, po to by zgłosił się po nią w odpowiednim czasie, odpowiedni czarodziej. Jednak na temat tego jak różdżka sama wybiera sobie właściciela, nie wiemy nic.






Rozdział III: Jak trzymać różdżkę?



    Aby zacząć czarować, potrzebna jest nam oczywiście różdżka. Zakładając, że już ją mamy, przystąpmy do najprostszej czynności. Różdżkę można trzymać na kilka sposobów. Powoli z mody wychodzi trzymanie jej tak jak pióro (niegdyś był to najczęściej spotykany sposób trzymania różdżki). Z kolei najpopularniejsze są dwa podstawowe chwyty, umożliwiające wygodne i skuteczne rzucenie zaklęcia: Pierwszy sposób to trzymanie różdżki w dłoni ułożonej w zaciśniętą pięść. Chwyt ten ma kilka zalet. Pierwsza z nich to fakt, że bardzo trudno różdżkę utracić, gdyż można ją trzymać bardzo mocno i ma się pewność, że nie wypadnie przypadkowo lub rywal jej nie wytrąci. Oprócz tego zaklęcie rzucone w ten sposób ma większą moc niż przy jakimkolwiek innym chwycie. Niestety, trzymając różdżkę w ten sposób, bardzo trudno wycelować w określony punkt i dlatego nawet najwięksi mistrzowie, stosując tzw. chwyt mocny często nie trafiają do celu. Drugi sposób (i częściej stosowany) to wyciągnięcie dłoni przed siebie i ułożenie jej płasko paznokciami do góry. Koniec różdżki należy oprzeć o sam środek wewnętrznej części dłoni. Trzeba przytrzymać ją jednocześnie czubkami trzech palców: kciuka, palca wskazującego oraz środkowego. Przy takim chwycie łatwiej wycelować w obiekt, jednakże chwyt jest niepewny i łatwo różdżkę stracić. Zawodowi aurorzy stosują raczej pierwszy sposób.


    Drewno, z którego może być wykonana różdżka:

    - Brzoza
    - Cis
    - Dąb
    - Drewno różane
    - Grab
    - Heban
    - Jesion
    - Klon
    - Mahoń
    - Ostrokrzew
    - Wierzba



    Długość w cm:

    -18 cm
    -21,5 cm
    -23 cm
    -24 cm
    -26 cm
    -28 cm
    -31 cm
    -34,5 cm
    -40,5 cm



    Elastyczność:

    - Bardzo Sztywna
    - Sztywna (Wydaje świst podczas machnięcia)
    - Normalna
    - Giętka
    - Bardzo Giętka



    Rdzeń:

    - Serce Smoka
    - Pióro Feniksa
    - Włos z głowy Wili
    - Włos z ogona albo grzywy Jednorożca






"Dział IV: Uroki dla zauroczonych i klątwy dla zezłoszczonych"
Rozdział I: Teoria Fredricka Glossa - Urok, a klątwa.




    Kiedy rodzice zabraniali nam przeklinać, nie uważaliśmy tego za kwestię życia i śmierci. Oczywiście, słusznie. W dzisiejszym języku "przeklinanie" oznacza wyrażanie się w wulgarny sposób. Może to razić, a już z całą pewnością źle świadczy o naszych manierach, ale zdecydowanie nie bywa zabójcze. W minionych wiekach jednak przekleństwo było czymś więcej niż tylko inwektywą. Uważano je za jedną z najpotężniejszych i najniebezpieczniejszych form magii.


    Pan Fredric Gloss (1891-1969 ; urodzony na północy Anglii wychowywał się w Paryżu) dokonał pewnego rodzaju podziału, który pomógł panu Flame'owi udoskonalić jego teorię o rodzajach czarów. Mianowicie pan Gloss podzielił zaklęcia zniewalające (tak według wczesnego podziału Flame'a' nazywały się uroki, przeciw uroki i klątwy) na uroki i klątwy. Jednak wbrew pozorom te dwie sztuki magiczne są sobie obce. Oto najważniejsze postanowienia teorii:
    -Nie ma uroku i klątwy, która zabija osobę, na którą owa magia padnie!
    -Uroki możemy rzucać za pomocą słów lub różdżek, a klątwy (TYLKO!) przy pomocy słów.
    -Urok jest znacznie łatwiej rzucić niż klątwę.
    -Klątwa trwa znacznie dłużej niż urok.
    -Aby rzucić klątwę trzeba założyć ofiarę. Osoba umierająca może rzucić klątwę (i wbrew pozorom klątwa nie jest złym aspektem magii!) na kogoś lub klątwę może rzucić także osoba, która szczerze pożąda czegoś i jej celem jest wyłączne osiągnięcie tego czegoś.
    -Klątwa to zaawansowana i bardzo potężna magia
    -Klątwy emocjonalne są zakazane!
    Teoria ta ma zastosowanie aż do dziś, ale nadal trwają pracę nad jej poprawkami. Każda klątwa czy urok spełnia się i jeżeli nie będziemy umieli bronić się przed tym, możemy paść ofiarą złego życzenia. Klątwa oparta na czarnej magii praktycznie działa natychmiastowo i może trwać latami. Może nawet działać w następnych pokoleniach.






Rozdział II: Zaklęcie a klątwa.



    Czym klątwa różni się od zaklęcia? Klątwa jest rzucona przez jedna osobę i tylko przez nią może być zdjęta. Nie ma na nią żadnych przeciwzaklęć i w razie niedociągnięcia klątwy kończy się ona wraz ze śmiercią osoby, która rzuciła ową klątwę.






Rozdział III: Klątwy.



    Klątwy to jedna z najpotężniejszych magii w świecie czarodziejów, o czym przekonacie się na tej lekcji. Słowo klątwa wywodzi się z łaciny 'videre' - 'być złym, skupionym', invisus 'nienawiść, emocje'.


    Klątwa zawsze ma jedną formułę, lecz inne końcówki. FORMUŁA TO: "aquae et igini interdicto...." - po wielokropku następuje wypowiedzenie jakiego rodzaju ma być klątwa i jaka ma ona być. Np. "aquae et igini interdicto familiaris none manus" co oznacza: "przeklinam was klątwą rodzinną, by odpadły wam ręce".






Rozdział IV: Podział klątw..



    Klątwy możemy podzielić na kilka sposobów. Wyróżniamy podział ze wzglądu na rodzaj, długość trwania i liczbę osób dotkniętych przekleństwem.
    Ze względu na rodzaj, klątwy dzielimy na:
    klątwy śmiertelne - wbrew nazwie nie uśmiercają osoby, na którą spadnie klątwa. Jeżeli jakiś czarodziej umiera może rzucić właśnie ten rodzaj magii, aby komuś dopiec lub pomóc. Jest to magia na tyle potężna, że czar trwa przez kilka pokoleń (zatem jeżeli ktoś rzuci na was klątwę podczas umierania to macie pewność, że wasze dzieci i ich dzieci itp. będą nadal pod jej działaniem).
    klątwy emocjonalne - jak sama nazwa mówi, klątwę nienawistną można rzucić gdy żywimy do kogoś pewnego rodzaju emocje: nienawiść lub miłość bądź inne. Jednak nie jest to takie proste, gdyż wymaga naprawdę ogromnego skupienia się wyłącznie na tej osobie i wyczyszczenia całkowicie swoich myśli, co podchodzi już lekko pod oklumencję. Ten rodzaj klątwy jest już niepraktykowany i nawet kara się za rzucanie klątw emocjonalnych więzieniem.


    Ze względu na długość trwania, klątwy dzielimy na: nieświadomą i świadomą (rytualną).
    Klątwa nieświadoma działa krótko i po zrealizowaniu swego zadania najczęściej traci moc. Przykładem są tu klątwy emocjonalne.
    Gorzej jest z klątwą świadomą (rytualną) gdyż ta może ciągnąć się za nami bez końca, realizować się w następnych pokoleniach. Zatrzymać ją można tylko specjalnym rytuałem, który rozpuści kody w niej zawarte. Klątwy rytualne dzielą się na: klątwy czarnej magii, czarnej tantry, pentagramu, satanizmu i hipnozy.
    Ze względu na liczbę osób dotkniętych przekleństwem, klątwy dzielimy na:
    o Rodzinną - rzucana na całą rodzinę i prześladująca każdego o nazwisku rodziny przeklętej;
    o Osobistą - rzucona tylko na jedna osobę;
    o Narodową - przeklęty zostaje cały naród;
    o Stanową - przeklinany jest dany stan społeczny;
    o Własną - rzucana na samego siebie w celu ukarania się;
    o Klątwę jako karę - za przewinienia rzucana przez ministra magii na tego, kto przekroczył prawo.





Rozdział V: Przyczyny i początki działania klątwy.



    Przyczyną klątwy mogą być objawy takie jak przy opętaniu, czy nawiedzeniu przez byty astralne :
    " nadpobudliwość nerwowa,
    " dążenie do samookaleczeń i robienie krzywdy innym,
    " choroby przewlekłe, zwłaszcza na tle nerwowym,
    " niepowodzenie życiowe,
    " dręczenie przez innych
    " nieporozumienia partnerskie,
    " uzależnienie od innych,
    " brak własnej woli i woli życia,
    " koszmary w czasie snu, bezsenność, lęki,
    " klaustrofobia,
    " uczucie, jakby cały świat się zwalił nam na głowę,
    " samotność.


    Początek klątwy możemy zauważyć, gdy wszyscy bez żadnego powodu odwracają się od nas. Tracimy najbliższe nam osoby, lub cierpimy na skutek ich nieuleczalnych chorób. Przykładów można podawać mnóstwo, chociaż nie zawsze musi to być klątwa czy urok. Może to być zwykłe opętanie przez byty astralne. Boimy się lub wstydzimy się zwrócić do kogoś, kto nam pomoże. A życie jest krótkie, więc czy warto cierpieć, zadawać sobie ból i przy tym innym? Czasami niewinna rozmowa z osobą, która zrozumie i będzie mogła wyjaśnić niektóre sprawy, może zmienić nasze życie. Czasami założenie tylko odpowiedniego amuletu może odwrócić zły los.







Rozdział VI: Jak uwolnić się od klątwy?



    Zdejmowanie opętania z istoty ludzkiej, zwierząt, czy szlaku astralnego można wykonać bez wiedzy osoby opętanej. Wystarczy zlecenie osoby życzliwej. Można to uczynić ze zdjęcia lub planu mieszkania. Klątwy świadome można zatrzymać specjalnym rytuałem, który rozpuści kody w niej zawarte Należy dotrzeć do tego, jak została zadana, czy była to klątwa czarnej magii, czarnej tantry, pentagramu satanizmu, czy też hipnozy. Należy ustalić, jakie kody zostały użyte w danym rytuale i co zostało zasłonięte w danej osobie. Na wszystko jest rozwiązanie i uwolnienie jest możliwe, pod warunkiem, że osoba lub osoby objęte klątwą będą współpracować i poddadzą się specjalnemu rytuałowi oczyszczania. Nie można tego zrobić na odległość, gdyż osoba dotknięta klątwą powinna współpracować, być świadoma i z pokorą wejść w stan wybaczania.





    by Ashanti Knowles